Współcześnie wielu powiada, że nie przysięga małżeńska łączy ludzi ,ale kredyty hipoteczne brane na trzydzieści lat. Coś w tym jest.

Co warto wiedzieć o wspólnych kredytach?

Kredyt dla emerytaZwiązek małżeński można zakończy rozwodem, nawet ślub kościelny można anulować, natomiast umowy w banku nigdy. Umowa trwa tak długo jak spłacimy kredyt lub kiedy zajmą nam hipotekę z powodu nie płacenia rat. Nie jest to raczej wizja optymistyczna. Czy warto więc brać kredyt w parze? Są na to argumenty za i argumenty przeciw. W parze łatwiej jest dostać kredyt. Dwie osoby spłacające oznaczają lepsze poręczenie i większe prawdopodobieństwo spłaty, bo nawet jeśli jedna osoba straci pracę, to druga nadal będzie płacić raty kredytowe. Niektóre banki mają oferty typu ,,dla rodzin”, ,,dla młodych małżeństw”, ,,na pierwsze mieszkanie”, które mają nieco lepsze warunki oprocentowania i spłaty, niż tradycyjne kredyty hipoteczne. Wszystko ma jednakowoż swoje wady. Co w przypadku, gdy małżeństwo się definitywnie rozpadnie i nie będzie chciało żyć ze sobą? Opisywane były przypadki, gdy para się rozstała, ale miała razem kredyt dla emeryta na mieszkanie i nadal mieszka razem. Podzielili pokój na pół parawanem, każdy dostał swój kąt, a kuchnia i łazienka są wspólne. Nie jest to raczej nasza ulubiona wizja związku i jego zakończenia. Codzienne widzenie osoby, która nie jest nam już bliska nie jest sytuacją komfortową dla żadnej ze stron. Każdy, nawet najtrwalszy związek uznawany za idealny, może się rozpaść. Więc czy warto brać kredyt z naszym (przyszłym) małżonkiem? Prawdopodobnie lepiej jest wziąć kredyt samemu.

Może być trudniej go dostać, bo nie jest to kredyt na oświadczenie, będzie również trudniejszy w spłacie, ale unikniemy przynajmniej takich sytuacji. Lepiej mieć mieszkanie szybciej, niż brać później kredyt dla emeryta i martwić się i o spłatę i o mieszkanie.

Miejsce do odpoczywania<< >>Biegły grafolog zapewnił mi rozwód

O Autorze : Władimir Kliczkowski