Porządki w szufladzie z bielizną

W dniu wczorajszym zabrałam się za porządki w szafach. Najpierw zaczęłam od porządku w szafie syna. Musiałam przepatrzeć wszystkie jego rzeczy, czy nie są dziurawe lub za małe. W jednej szufladzie znalazłam kilka par rajstop dziecięcych, które jeszcze rok temu ubierałam mu w zimowe dni.

Skarpety, pończochy, rajstopy i inna bielizna

producent rajstopOczywiście rajstopy te już są za małe dlatego musiałam je odłożyć. Pomyślałam sobie, że trzeba będzie na tą zimę kupić mu nowe rajstopy dziecięce, ale mój mąż jakby czytał w moich myślał od razu zaznaczył, że nasz syn już jest za duży na rajstopy. Teraz można kupić mu kalesony. Po porządku w szafie dziecka zabrałam się za swoją szafę. Najpierw zaczęłam od zwykłej garderoby oceniając ją, czy będę jeszcze chodzić w danym ubraniu czy też już nie. Jak się okazało mam bardzo dużo ubrań, które mogę jeszcze ubrać, a całkiem o nich zapomniałam. Później przyszła kolej na bieliznę. W jednej z szuflad była cała masa rajstop. Począwszy od zwykłych przez kolorowe i ze wzorkami kończąc. A co najciekawsze wszystkie od tego samego producenta. W szufladzie tej znalazłam też kilka par pończoch, o których całkiem zapomniałam. Z racji tego, że są to pończochy samonośne to zbyt często ich nie nosiłam. Kiedy je ubierałam uważałam, że te pończochy zaraz mi spadną. Pozostawiłam je w szufladzie, bo nie były zniszczone, a może jeszcze kiedyś się przydadzą. Ostatnią szufladą do której zajrzałam była szuflada ze skarpetkami. Była w niej cała masa skarpetek. Mnóstwo było bez pary i zastanawiałam się gdzie jest druga skarpetka. Z racji tego, że nie było dwóch takich samych pozwoliłam sobie na to żeby je wyrzucić.

Jednak największym moim zaskoczeniem było znalezienie w mojej szufladzie skarpetek mojego męża. I to nie jednej pary, ale czterech. I to jeszcze producenta, którego bardzo lubi. Myślę, że z porządkiem w szafie mam spokój na jakiś czas.

Czytaj więcej na: ladytina.pl

Sprzedaż blatów kuchennych<< >>Babcia wpoiła robienie fotografii dziecięcej wnukom

O Autorze : Bartek Kolaczyk