Nasza rodzina wszystko robi na ostatnią chwilę. Na początku wakacji zaplanowałam, że wszystko załatwię wcześniej. Nasz syn bowiem w tym roku wybierał się do pierwszej klasy. Postanowiłam, że kupię mu książki i przybory dużo wcześniej. Moim pomysłem było również wcześniejsze pokazanie mu szkoły do której będzie chodził, jednak zanim się obejrzeliśmy, już nadszedł wrzesień.

Nasz pierwszoklasista z plecakiem

plecak dla pierwszoklasisty herlitzDużo czasu spędziliśmy na urlopie i gdy wróciliśmy, było już dosyć późno. Trzeba było wszystko załatwić bardzo szybko. Dostałam listę podręczników i spisałam sobie wszystkie przybory jakie muszą być. Na początku wybraliśmy się po plecak dla pierwszoklasisty herlitz, bo to chyba najważniejszy przedmiot w szkole, zaraz po książkach. Nasz syn nigdy nie chodził z plecakami, więc nie chciałam od razu za bardzo go obciążać. Pamiętam moje tornistry z dzieciństwa, które były cięższe ode mnie. Do szkoły chodziłam pieszo i miałam dość daleko, więc nosiłam stanowczo za dużo. Na szczęście obecnie w sklepach można wybierać wśród plecaków, które mają już z góry określoną wagę. Plecaki herlitz bardzo nam się spodobały, bo oprócz tego, że były dość lekkie, to poza tym pięknie się prezentowały i miały kilka przegródek na drobiazgi. Synowi od razu wpadł w oko plecak z jakimiś samochodzikami. Postanowiliśmy pozwolić mu wybrać model, jaki mu się najbardziej spodoba, ale oczywiście z tej firmy. Bo plecaki były lekkie, więc nie będzie trzeba obawiać się o kręgosłup, a to było najważniejsze.

Dla nas priorytetem była waga plecaka do szkoły, natomiast dla syna jego wygląd. Jest to absolutnie normalne, bo każdy uczeń chce prezentować się. Na szczęście, udało nam się pogodzić te dwie rzeczy i syn ma wszystko to, czego mu potrzebne, do rozpoczęcia swojej edukacji w nowej szkole.

Potrzebuję wielu urządzeń przemysłowych<< >>Korzystaj z inteligentnego domu

O Autorze : Henryk Zastojski